Adoracja na I niedzielę listopada 2018

67
Adoracja Najświętszego Sakramentu

Pieśń: Upadnij na kolana

Nieskończenie Dobry Boże. Jesteśmy przed Twoją obecnością i chcemy przeżyć ten czas z Tobą. Ty znasz moje serce i przenikasz mojego ducha. Znasz mnie i wiesz co czuję, czym żyję, jakie są moje radości i zmartwienia, z czym nie potrafię sobie poradzić. To wszystko chcę dziś Tobie oddać. Przychodzę i pytam jak uczony w Piśmie w dzisiejszej Ewangelii: „Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?”. Chcę trwać przed Tobą Panie mój i Zbawicielu, chcę adorować Twoje święte Oblicze. Adorować znaczy dosłownie „upaść” na twarz czy do nóg. Upadam więc i trwam przed Tobą.

Pieśń: Zbliżam się w pokorze

„Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”. Pierwsze przykazanie to „Słuchaj”. Chcę słuchać Twojego głosu, chcę usłyszeć Twój głos Panie. Pozostawanie w adoracji w milczeniu wyraża cześć, której nie są w stanie wyrazić słowa. Słowa są za małe. Trwanie w ciszy pozwala wejść w najbardziej duchowy wymiar modlitwy. Najgłębszy kontakt z Tobą Boże dokonuje się bez słów, w spotkaniu serca z sercem.

Pieśń: Ukaż mi Panie swą Twarz

Rozpoczęliśmy listopad. To miesiąc w którym często wracamy do naszej przemijalności. Zatrzymujemy się przy grobach naszych bliskich i prosimy  w modlitwach w ich intencji. Prosimy Cię dobry i miłosierny Boże, abyś dopuścił Twoich wybranych do grona Swojego Królestwa, aby tam z Tobą radowali się świętością. Prosimy i za nas samych, abyśmy zawsze dążyli do tego, co w górze, nie do tego, co na dole. Aby nasze życie było na Twoją chwałę.

Pieśń: Jezusa ukrytego

Pan przychodzi. Czasem w pierwszej minucie adoracji, czasem w ostatniej. Jednak pewne jest to, że przyjdzie. Możemy nawet nie zauważyć, w którym momencie, a jednak w pewnej chwili Duch Boży ogarnia nas — jak Eliasza — w „szmerze łagodnego powiewu” (por. 1 Krl 19,12). Nie w wichurze, nie w trzęsieniu ziemi, nie w ogniu, lecz w łagodnym powiewie. „Panie, przenikasz i znasz mnie. Ty wiesz, kiedy siadam i wstaję (…)” (Ps 139). Jezu dotykasz mojego serca w jego najtajniejszej głębi. Nie pozostajesz na powierzchni zdarzeń, od razu przenikasz serce. Dotykasz tego, co jest moim bólem, trudem, niezgodą, z czym sobie nie radzimy, trudnych relacji, rozdarcia z powodu choroby czy innej niemocy, wszystkiego, co nie pozwala nam pełnić tego, co jawi się jako Jego wola. Dotykasz nieprzebaczenia, żalu, lęku, konfliktów, sytuacji, których nie możemy zmienić, naszej bezsilności. Dotykasz też mojego zmęczenia, zamętu i wypalenia. Proszę Panie przyjdź. Upadamy przed Tobą i chcemy trwać w Twojej obecności. Chcemy od Ciebie uczyć się miłości do każdego człowieka.

Pieśń: Przed tak wielkim Sakramentem

Uwielbienie: Wielbić Pana chcę

Opr. Ks. Daniel Wiecheć