„Diakon”, czyli „sługa”

958
Święcenia diakonatu (2020). Foto: ks. S. Piekielnik / www.diecezja.radom.pl

– Bądźcie sługami na wzór Jezusa Chrystusa, który siebie dał i służy nam w Eucharystii i w Słowie. Bądźcie też sługami nadziei. – mówił bp Piotr Turzyński udzielając święceń diakonatu sześciu klerykom Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu. Z powodu pandemii termin święceń został przeniesiony z maja na listopad.

Święcenia diakonatu przyjęli:

  • Dominik Idziak, parafia pw. MB Różańcowej w Jasieńcu Iłżeckim
  • Cezary Jagiełło, parafia pw. św. Jana Pawła II w Sadkowie
  • Krystian Korba, parafia pw. Narodzenia NMP w Szydłówku
  • Dominik Kowalewski, parafia pw. NSJ w Starachowicach
  • Kacper Piotrowski-Stajniak, parafia pw. Chrystusa Nauczyciela w Radomiu
  • Krzysztof Wiśniewski, z kongregacji Oratorium św. Filipa Neri w Radomiu

W homilii bp Piotr Turzyński podjął temat służby w różnych jej aspektach. Nawiązał tym samym do pierwszego stopnia sakramentu święceń jakim jest diakonat.

– Kochani bracia, za chwilę diakoni. Kościół i my wszyscy potrzebujemy was i waszej służby. Także i po to abyśmy wszyscy pamiętali, że nasze życie ma być służbą: „…służcie sobie nawzajem tym darem, jaki każdy otrzymał” (1P 4,10). Kapłan ma być sługą – sługą Chrystusa i Jego sprawy, sługa Kościoła i ludzi. Kobieta i matka ma być służebnicą życia, ogniska domowego. Ojciec, mężczyzna ma być sługą swojej rodziny: żony i dzieci. Polityk i rządzący ma być sługą społeczeństwa i dobra wspólnego. Profesor, dziennikarz – mają być sługami prawdy. Artysta – sługą tego aby duszę podnosić wyżej, do większych spraw, nie tylko do tego co namacalne. Nauczyciel ma być sługą następnego pokolenia, a przez to sługą przyszłości. Lekarz i pielęgniarka – doświadczamy tego teraz – mają być sługą chorych, potrzebujących. Zgodzimy się, że to jest piękne i wielkie, ale rozumiemy też zarazem, że służba jest niełatwa. Trudno jest czasem zapomnieć o sobie i służyć, wziąć swój krzyż i iść za Jezusem. Ale nie ma innej Ewangelii. Bez służby każda społeczność staje się zbiorem egoistów. – mówi bp Turzyński.

– Diakoni dnia dzisiejszego! Bądźcie sługami. Potrzebuje was Chrystus. Bądźcie sługami na Jego wzór, który siebie dał i służy nam w Eucharystii i w Słowie. Dzisiaj zgadzacie się na służbę. Bądźcie też sługami nadziei. Otrzymujecie diakonat w trudnym roku 2020, niełatwym, który jeszcze się nie skończył. Ludzie wokół, Kościół nasz radomski i świat potrzebuje was, abyście swoim życiem za Psalmistą mówili „Pan jest moim Pasterzem…”. Trzeba abyście byli sługami nadziei i powtarzali nam, że zła nie wolno się ulęknąć, bo Pan jest wielki i On daje siłę. Niech przez waszą służbę Eucharystii i głoszenia Bożego Słowa w naszych ciemnych dolinach zajaśnieje Pan. – zakończył biskup.

bp Piotr Turzyński, homilia:

 

Z powodu pandemii termin święceń został przeniesiony z maja na listopad, w przeddzień rozpoczynającego się Adwentu. Do tej sytuacji nawiązał ks. Jarosław Wojtkun, rektor radomskiego seminarium.

– Po raz pierwszy w historii naszej diecezji, z racji na okoliczności, święcenia odbyły się nie przed wakacjami, ale dopiero na progu Adwentu. I to Adwent nadaje tej uroczystości nowy akcent: czas, który wiąże się z oczekiwaniem. Możemy powiedzieć, że świat i Kościół oczekuje dzisiaj na świadków Chrystusowego Królestwa, stąd te święcenia są ważne dla przyjmujących je i dla Kościoła radomskiego. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku także Boże Narodzenie będzie obchodzone w innych okolicznościach, choć nie zmienia się istota tych świąt. Nie zmienia się także rola diakonów, a za pół roku – daj Boże – kapłanów. Oni winni być tymi, którzy tego narodzenia Chrystusa będą dokonywali w sposób sakramentalny. Świat dziś potrzebuje ludzi, którzy będą realizowali rodzenie się Chrystusa na ołtarzach i w ludzkich sercach – podkreślał.

Zwrócił również uwagę na ataki na kościoły, wierzących i kapłanów, które pojawiły się w Polsce w ostatnich tygodniach. Ten temat pojawił się w czasie rozmów z przyszłymi diakonami.

– To już nie jest tylko chrystianofobia: nienawiść do chrześcijan, ale chrystofobia: nienawiść do Chrystusa. Można powiedzieć, że spełniają się słowa św. Jana Pawła II, który napisał w książce „Pamięć i tożsamość”: „Jeżeli z jednej strony Zachód wciąż daje świadectwo działania ewangelicznego zaczynu, to równocześnie z drugiej nie mniej mocne są prądy antyewangelizacji… Program ten jest wspierany olbrzymimi środkami finansowymi, nie tylko w poszczególnych społeczeństwach, ale także w skali światowej”. Zdajemy sobie sprawę, że w takiej atmosferze ci klerycy mogli się przestraszyć, zrezygnować. Rozmawiamy o tym z nimi. Oni twierdzą, że to ich jeszcze bardziej mobilizuje. Mówią, że chcą pokazać inne oblicze Kościoła i kapłaństwa – dodał ksiądz rektor.

Do obecnej sytuacji wrogości niektórych środowisk do ludzi Kościoła nawiązał Kacper Piotrowski-Stajniak, który w sobotę został diakonem.

– Naszą postawę wobec wrogości i agresji podpowiada czytanie z Listu do Rzymian z dzisiejszej Jutrzni: „Błogosławcie tych, którzy was prześladują. Błogosławcie, a nie złorzeczcie”. Nasza dzisiejsza decyzja celibatu, modlitwy brewiarzowej, pójścia całkowicie za Chrystusem jest odpowiedzią na dzisiejszą sytuację. – mówi diakon Kacper.

Diakonat to pierwszy z trzech stopni sakramentu święceń. Dokumenty Kościoła przypominają, że diakoni ustanawiani są dla pomocy biskupowi i kapłanom, są sługami Eucharystii i Słowa Bożego. „Zadaniem diakona, stosownie do tego, co mu wyznaczy kompetentna władza, jest uroczyste udzielanie chrztu, przechowywanie i rozdzielanie Eucharystii, asystowanie i błogosławienie w imieniu Kościoła związkom małżeńskim, udzielanie wiatyku umierającym, czytanie wiernym Pisma świętego, nauczanie i napominanie ludu, przewodniczenie nabożeństwu i modlitwie wiernych, sprawowanie sakramentaliów, przewodniczenie obrzędowi żałobnemu i pogrzebowemu.” – czytamy w soborowej konstytucji Lumen Gentium (nr 29).