Katecheza nr 42 – Obrzędy Komunii: Modlitwa Pańska i embolizm       

160
Modlitwa Pańska. Foto: ks. S. Piekielnik

Do przyjęcia Komunii św. podczas liturgicznego zgromadzenia należy być przygotowanym.

Obok szczerej intencji, świadomego uczestnictwa, otwarcia serca na dar Bożego Słowa ważne jest wspólnotowe wypowiedzenie słów tej przepięknej i bogatej w swej treści Modlitwy Pańskiej. Jest to modlitwa, której nauczył Apostołów i nas Jezus Chrystus, odpowiadając na prośbę swoich uczniów, kiedy Go prosili „Panie naucz nas modlić się”.

Do liturgii modlitwa ta została wprowadzona w IV wieku i jest poprzedzona wezwaniem, które istniało od czasów św. Hieronima aż do czasów reformy liturgicznej. Początkowo kapłan wypowiadał słowa: „Wezwani zbawiennym nakazem i oświeceni pouczeniem Bożym, ośmielamy się mówić”.

Po reformie to wprowadzenie kapłan może urozmaicać posługując się tekstem związanym z okresem liturgicznym lub wydarzeniem zbawczym. W Mszale Polskim jest 8 wprowadzeń modlitewnych, lecz najczęściej używanym jest tekst: „Pouczeni przez Zbawiciela i posłuszni Jego słowom ośmielamy się mówić”. Jest to przypomnienie, że tam, gdzie jest wspólnota wiary tam jest obecny Jezus, który mówi „kiedy się modlicie, mówcie Ojcze nasz”. Jest to radosna inwokacja skierowana do Boga, do którego możemy mówić „Ojcze”. W perspektywie bliskiego zjednoczenia z Bogiem w Komunii, którą przyjmiemy zrozumiałym jest zawołanie „Ojcze nasz” z bogactwem próśb kierowanych do Niego.

Po wspólnym odmówieniu lub odśpiewaniu modlitwy „Ojcze nasz” kapłan rozwija treść ostatniej prośby tej modlitwy: „zbaw nas ode złego”. Modlitwa kapłana zaczynająca się od słów: „Wybaw nas Panie od zła wszelkiego” nazywa się embolizmem. Słowo to pochodzi z języka greckiego i oznacza „dołączenie, załączenie, wstawka”. Poszerzenie ostatniej prośby Modlitwy Pańskiej występowało niemal we wszystkich starożytnych liturgiach wschodnich i na Zachodzie. Embolizm odmawiany przez kapłana w obecnej formie pojawił się w liturgii od wczesnego średniowiecza. Modlitwa ta przygotowywała wiernych do przyjęcia Komunii świętej.

Pierwszą część embolizmu, która wyraźnie nawiązuje do ostatniej prośby Modlitwy Pańskiej Ojcowie Kościoła interpretowali w sensie osobowego rozumienia zła. Prośba ta – wybaw nas Panie od zła wszelkiego – ma na uwadze zwycięstwo nad złem już teraz w tym życiu, ale także ostateczne, definitywne pokonanie zła i udział w zbawieniu. Zadatek zbawienia wierni otrzymują już na ziemi uczestnicząc we Mszy świętej i przyjmując Komunię świętą. W modlitwie tej jest także prośba o pokój, który jest warunkiem nie tylko spokojnego życia, ale oznacza czas bez prześladowań. Kapłan odwołuje się także do miłosierdzia Bożego, które gwarantuje odpuszczenie grzechów i pomnaża nadzieję otrzymania daru nieba. W tekście jest także prośba o uwolnienie od wszelkiego zamętu. Również zamęt jest owocem działania złego ducha. Zamęt jest niepokojem i nieumiejętnością jasnego rozróżnienia dobra od zła. Do takiej sytuacji chce doprowadzić szatan, aby łatwiej człowieka zwodzić i kwestionować prawdy Boże.

Embolizm kończy aklamacja odmawiana przez całe zgromadzenie liturgiczne: „Bo Twoje jest królestwo i potęga, i chwała na wieki”. Ta doksologia ogłasza suwerenność Boga. Równocześnie dopełnia prośbę o przyjście eschatologicznego królestwa.