Modlitwa Różańcowa – Tajemnice światła – dzień VIII

75
Pielgrzymka. Różaniec. Foto: ks. S. Piekielnik / www.diecezja,radom.pl

Wstęp

Dziś ostatni odcinek drogi do naszej Matki. Nie bez znaczenia jest więc to, że dziś będziemy rozważać tajemnice światła – to ono rozświetla naszą drogę od pierwszego dnia pielgrzymki, a Chrystus jest Światłością świata, która rozprasza ciemności naszego życia.

W czasie tej modlitwy chcę rozważać nie tylko to, co Jezus głosił, ale przede wszystkim to, kim On jest dla mnie – tu i teraz, w moim codziennym życiu. Chcę wraz z Maryją pochylać się nad tajemnicą oblubieńczej i miłosiernej miłości Chrystusa do mnie i zanosić do Niego ufne błaganie przez wstawiennictwo Pani Jasnogórskiej – Jego i mojej Matki.

1. Chrzest Jezusa w Jordanie

„Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: «Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie»„ (ŁK 3,21-22).

Na spotkanie z Chrystusem przygotowywał ludzi Jan Chrzciciel. Chrzest, którego udzielał był symbolem nawrócenia. Chrystus także przyjął chrzest, tym samym pokazując nam, że nawrócenie ma być naszym osobistym trudem. Jezus poprzez swój chrzest daje nam siłę do walki z naszymi osobistymi grzechami, daje nam nadzieję na życie wieczne.

Maryjo! Bądź strażniczką mojego sumienia. „Bądź Królową moich czystych myśli, uchroń przed fałszem mą duszę!”. Bądź strażniczką mojego sumienia! Pomóż dostrzegać mi moje grzechy i nawracać się każdego dnia.

2. Objawienie się Jezusa w Kanie Galilejskiej

„Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: «Nie mają już wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?». Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie»„ (J 2, 1-5).

Rodzina Bogiem silna! Jezus dokonuje pierwszego cudu na weselu w Kanie Galilejskiej, ukazując tym samym istotę małżeństwa i rodziny. Rodzina to nasz domowy Kościół, w którym dzieją się pierwsze cuda. To miejsce, gdzie uczymy się prawdziwej miłości, życzliwości, prawdy, wzajemnego szacunku. To też nasz etap życia, który odciska się najbardziej na naszej duszy. Jeśli w rodzinie nie ma cudu miłości, stajemy się jak rozbity na kawałki witraż… – trudno go złożyć w całość. Tylko wiara potrafi uleczyć ludzką duszę. „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Maryja zawsze jest blisko i kieruje naszą wiarę na właściwe tory…, a wtedy w nasze życie wkracza Chrystus ze swoimi cudami.

Maryjo! Pomóż mi każdego dnia czynić dobro. Przytul i wysłuchaj, gdy cierpię z powodu braku miłości w mojej rodzinie lub zaniedbań z przeszłości.

Niech Jezus, Twój Syn, dokona cudu przemiany również mojego serca i je ocali.

3. Głoszenie Królestwa i wzywanie do nawrócenia

„I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszystkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu. A wieść o Nim rozeszła się po całej Syrii. Przynoszono więc do Niego wszystkich cierpiących, których dręczyły rozmaite choroby i dolegliwości, opętanych, epileptyków i paralityków, a On ich uzdrawiał. I szły za Nim liczne tłumy z Galilei i z Dekapolu, z Jerozolimy, z Judei i z Zajordania” (Mt 4, 23-25).

Jezus przyjmuje i kocha nas bez względu na narodowość, stanowisko, głoszone poglądy. Odpuszczając grzechy tym, którzy przyszli do Niego pokazuje, jak wielkie jest Jego miłosierdzie. Tylko On kocha tak bardzo, że daje nam szansę na nawrócenie, na zmianę swojego postępowania. Dodaje też odwagi, aby pójść za Nim, gdyż droga, którą nam wskazuje jest drogą Miłości i wyzbywania się własnego egoizmu. Z Bożą Miłością i miłosierdziem mamy szansę spotkać się w Sakramencie Pokuty i Pojednania – wtedy Królestwo Boże jest najbliżej.

Maryjo! Czuwaj, abym zawsze żył Ewangelią Bożej Miłości.

4. Przemienienie Pańskie na górze Tabor

„W jakieś osiem dni po tych mowach wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie” (Łk 9, 28-31).

Jezus zabiera ze sobą wybranych uczniów na górę Tabor, aby się z nimi modlić. W trakcie modlitwy następuje Przemienienie, które podkreśla Jego Boskość. Uczniowie początkowo są przestraszeni, ale Jezus napełnia ich serca pokojem i utwierdza w przekonaniu, że tylko blisko Niego mogą być szczęśliwi i spełnieni w swoich pragnieniach. Jakby dopiero teraz otworzyły im się oczy i dostrzegli na nowo swojego Mesjasza.

Maryjo! Wspinam się dziś do Ciebie, na Twoją Świętą Górę. Pobłogosław moim wysiłkom i daj wytchnienie w Twoich ramionach i w Twoim czułym spojrzeniu, gdy już tam dotrę. Prowadź mnie do Twojego Syna, bo wiem, że tylko z Nim mogę przemieniać swoje życie na lepsze. O Matko z Częstochowskiego Wizerunku, Pani Jasnogórska, Jutrzenko wolności. Źródło światła i życia dla nas… Bądź Matką naszego zawierzenia!

5. Ustanowienie Eucharystii

„Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: «To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!». Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: «Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana” (Łk 22, 19-20).

W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus ukazał nam głębię swojej miłości. On dał się za nas ukrzyżować. On pozostał z nami w Eucharystii. To ona umacnia naszą nadzieję, to dzięki niej Bóg zaspokoił nasz głód już na zawsze.

Maryjo! Spraw, bym nie zawiódł! Bym w swoim życiu był dobry, jak chleb i dzielił się Bożą miłością z tymi, których Pan stawia na mojej drodze. U stóp Twojej Świętej Góry błagam Cię o łaskę nieustannego głodu Chrystusa, którego zaspokojenie odnajdę w Jego darze – w Eucharystii.

oprac. Anna i Jacek Barwiccy