Wigilia w rodzinie

30
Opłatek. Foto: ks. S. Piekielnik / www.diecezja.radom.pl

Słowo „wigilia” pochodzi z języka łacińskiego i znaczy: czuwanie, straż, warta. Wigilia początkowo oznaczała nabożeństwa całonocne czy też wieczorne, poprzedzające większą uroczystość kościelną. W Polsce „wigilią” lub też niekiedy „wilią” nazywa się tradycyjną wieczerzę spożywaną w przeddzień uroczystości Bożego Narodzenia – 24 grudnia.

Wieczerza wigilijna rozpoczynała się zawsze modlitwą w wielkim sku­pieniu. Najczęściej był to pacierz. Tę modlitwę rozpoczynał gospodarz domu lub najstarszy członek rodziny. Następnie odczytywano fragmenty z Ewangelii przed­stawiające narodzenie Jezusa Chrystusa. W dalszej kolejności przemawiał ktoś  z domowników. Wziąwszy opłatek, dzielił się nim ze wszystkimi uczestnikami uczty, składając przy tym życzenia. Po życzeniach wszyscy obecni zasiadali do spożywania wieczerzy. Powszechnie i do dziś, znany jest zwyczaj pozostawie­nia wolnego miejsca przy wigilijnym stole. Jest to ślad dawnych wierzeń. Pozo­stawiając owo wolne miejsce przy stole, swoją pamięcią pragniemy także objąć bliskie i drogie nam osoby, które z różnych przyczyn nie mogą być razem z nami w ten wyjątkowy wieczór. Wigilia w sposób szczególny przypomina nam uczty miłości pierwszych chrześcijan zwane agapami.

Wigilia w rodzinie

Przygotowanie do świąt Bożego Narodzenia kończy się Wigilią Uroczy­stości Bożego Narodzenia. Wigilia w rodzinie ma bardzo bogatą obrzędowość, która połączona z rozważaniem Słowa Bożego i modlitwą tworzy wyjątkową liturgię Kościoła domowego.

Wigilia i święta Bożego Narodzenia mają wybitnie charakter rodzinny. W Polsce Wigilia przyjęła się w XVIII w., powszechną tradycją stała się w wieku XX. Wieczerza chłopska składała się z siedmiu potraw, szlachecka z dziewięciu, a pańska z jedenastu. Dzisiaj najczęściej przygotowuje się dwanaście dań. Liczba dań w historii miała symboliczne znaczenie. Nawiązywała do dwunastu Apostołów, zasiadających do uczty wraz z Chrystusem. Oznaczała także dwanaście miesięcy.

Łamanie się opłatkiem

Jedną z najbardziej rozpowszechnionych tradycji wigilijnych i świątecz­nych jest łamanie się opłatkiem. Jest ona znana w wielu krajach świata: m.in. na Słowacji, Litwie, Białorusi, Ukrainie, Czechach czy we Włoszech. Pierwsze wzmianki o łamaniu się opłatkiem w Polsce pochodzą z końca XVIII w.

Zwyczaj łamania się opłatkiem podczas wigilii bierze swoje korzenie z początków chrześcijaństwa. W tym okresie nie był on jednak jeszcze łączony z Wigilią, ale istniał jako symbol komunii duchowej wspólnoty chrześcijańskiej. Tym, którzy nie mogli być obecni na Eucharystii, zanoszono chleby ofiarne tzw. eulogie, czyli chleby składane na ołtarzu w czasie przygotowania darów. Nie były one konsekrowane. Były znakiem miłości i jedności chrześcijańskiej

Opłatek, znany z teraźniejszych czasów, wytwarzany był zdecydowanie później. Pierwotnie rolę opłatka pełnił chleb, który błogosławiono i dzielono się nim z wiernymi. Opłatki były wypiekane na plebaniach i w klasztorach. Następ­nie były roznoszone po domach. Nie można ich było nabyć w handlu.

Obrzęd łamania się opłatkiem ma miejsce na początku wieczerzy wigilijnej, po odczytaniu fragmentu Ewangelii o narodzeniu Pana Jezusa, po modlitwie i zło­żeniu sobie życzeń, gdy ukaże się pierwsza gwiazda na niebie.

Dzielenie się opłatkiem wyraża wzajemną życzliwość wobec siebie, zbliża oddalonych od siebie, łączy skłóconych. Znak łamania się chlebem jest rodzinnym gestem miłości i życia. Bóg w swojej miłości daje nam chleb i życie. Pan Jezus przyszedł na świat, „abyśmy życie mieli”. Uczestnikami tego życia stajemy się przez udział w łamaniu chleba, czyli przyjmowania Chrystusa w Komunii Świętej.

Wolne miejsce przy stole

Zgodnie z tą tradycją przy wigilijnym stole należało pozostawić jedno wolne miejsce dla zagubionego, niespodziewanego gościa czy wędrowca.

Wolne miejsce przy stole symbolizuje otwarcie się na innych i gotowość przyjęcia ich w gronie rodzinnym. Wolne miejsce przy stole symbolizuje również pamięć o naszych bliskich, którzy nie mogą być z nami w czasie wigilii. Symbo­lika wolnego miejsca przywodzi również na myśl pamięć o zmarłych członkach rodziny.

Pierwsza gwiazda

Wiele rodzin w Polsce rozpoczyna wieczerzę wigilijną dopiero po ukaza­niu się na niebie pierwszej gwiazdy. Ten świąteczny zwyczaj powstał na pamiątkę gwiazdy betlejemskiej, którą mieli ujrzeć Mędrcy zmierzający do Betlejem. Zwy­czaj ten jest bardzo zakorzeniony w polskiej kulturze, przestrzegany do dnia dzi­siejszego. Zadanie zaś wypatrywania gwiazdy powierza się dzieciom.

Śpiewanie kolęd

Śpiewanie kolęd to chyba jeden z najmilszych świątecznych zwyczajów, powszechnie praktykowanych. Tradycję śpiewania kolęd do Polski prawdopo­dobnie przynieśli franciszkanie, którym zawdzięczamy również zwyczaj budo­wania wigilijnych szopek.

Rodzinne śpiewanie kolęd jest zwyczajem stwarzającym wyjątkową świąteczną atmosferę niosącą radość. Pozwala na budowanie poczucia wspól­noty oraz jedności, a także dostarcza mnóstwo pozytywnych emocji. Wspólne śpiewanie zbliża do siebie ludzi, sprawia, że znika odczucie osamotnienia. Ponadto kolędowanie pomaga w pielęgnowaniu wiary chrześcijańskiej oraz rozwija wrażliwość duchową.

*

Wigilia jest szczególnym dniem w całym roku. W jednej z piosenek śpiewamy: „Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy, dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory. Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich, dzień, który już każdy z nas zna od kołyski”. Rzeczywiście wigilia jest dniem oczekiwanym co roku przez wszystkich domowników, niezależnie od wieku. Jest momentem radosnego przeżywania tak wymownego dla chrześcijan wydarzenia, jakim ponad dwa tysiące lat temu było narodzenie Jezusa Chrystusa w Betlejem. We współczesnych czasach znaczenie tych słów nabiera wyjątkowego znaczenia dla rodzinnego przeżywania wigilii. Warto zatem zrobić wszystko, aby wieczór  wigilijny był niezapomnianym przeżyciem dla wszystkich domowników i zapro­szonych gości i to nie tylko ze względu na powszechnie dziś promowaną „magię świąt”, ale przede wszystkim dlatego, że w sercach wszystkich może narodzić się sam Zbawiciel.