Klerycy oddali osocze

527
Pobieranie osocza na separatorze osoczowym. Foto: al. Artur Spasiński / WSD w Radomiu

– Pan Jezus powiedział: „Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu” – mówią klerycy radomskiego seminarium, którzy dziś oddali osocze w Rejonowym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.

Alumni-ozdrowieńcy, którzy sami zmagali się z chorobą COVID-19, przez bardzo konkretny czyn postanowili spieszyć z pomocą potrzebującym.

– W ten sposób chcemy realizować przykazanie miłości bliźniego w praktyce. Wynika to z poczucia obowiązku troski o zakażonych, pozostających w ciężkim stanie. Dla mnie oddanie osocza to piękny sposób ratowania ludzkiego życia i zdrowia. Niewiele mnie to kosztuje, a dla innej osoby może być konieczne w walce z koronawirusem. – mówi Filip, kleryk III roku.

Oddanie osocza to nie jest jednorazowa akcja. Wśród kleryków radomskiego seminarium jest wielu honorowych dawców krwi. Jednym z nich jest Artur, który krew oddaje od 8 lat.

– Krew oddaję od ukończenia 18 roku życia. Łącznie oddałem ponad 10 litrów. Dlaczego oddaję krew? Krew jest substancją niezwykle potrzebną do życia dla wielu osób, szczególnie dla osób po wypadkach i z różnymi chorobami, a zarazem krew jest substancją, której nie da się wyprodukować. Można ją jedynie pobrać od innego człowieka. A jeśli mogę komuś pomóc, jeśli moja krew może uratować komuś życie, to czemu mam tego nie zrobić? „Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu” (Dz 20,35). Oddawanie krwi czy osocza jest wewnętrzną radością z tego daru dla kogoś; radością, że komuś realnie się pomaga. Jest to również uczynek miłosierdzia względem drugiego człowieka, a jak powiada mój proboszcz: „oddawanie krwi jest dzieleniem się kroplą miłości”. W dobie koronawirusa oddawanie osocza czy krwi jest niezwykle ważne, ale dla mnie jest czymś normalnym, zwyczajnym. – mówi Artur, alumn V roku.

Klerycy, którzy dziś oddali osocze mówią z uśmiechem o „bożonarodzeniowym prezencie pod choinkę”, który chcieli przekazać chorym na COVID-19.

– To prezent, który komuś uratuje życie. To po prostu podzielenie się sobą z innymi. – dodaje al. Artur.

– W blasku zbliżających się Świąt Narodzenia Pańskiego pragniemy życzyć wszystkim chorym na COVID-19, którzy skorzystają z tego cennego daru, olbrzymiej wiary w to, że Chrystus potrafi przemienić nawet największe mroki w radość płynącą z betlejemskiej Groty, bo On sam jest przecież „Światłością świata”. – życzy w imieniu kleryków-ozdrowieńców Filip.