Modlitwa Różańcowa – Tajemnice chwalebne – dzień VI

64
Pielgrzymka. Różaniec. Foto: ks. S. Piekielnik / www.diecezja,radom.pl

Tajemnica I – Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa

„Głosimy wam Dobrą Nowinę o obietnicy danej ojcom: że Bóg spełnił ją wobec nas jako ich dzieci, wskrzesiwszy Jezusa” (Dz 13, 32-33). Zmartwychwstanie Chrystusa jest kulminacyjną i najważniejszą prawdą naszej wiary w Niego. Paradoksalnie jednak, mimo iż Chrystus wielokrotnie zapowiadał swoją śmierć i zmartwychwstanie swym najbliższym, nie byli oni otwarci na to wielkie wydarzenie. Apostołom oraz niewiastom zgromadzonym jeszcze niedawno wokół Jezusa nie było łatwo zmienić swój sposób myślenia, choć doświadczali cudów na co dzień. I rzeczywiście, bez Bożej łaski nie jest to możliwe. Dopiero za sprawą licznych znaków – pustego grobu, widzenia z aniołami, rozmów ze Zmartwychwstałym Chrystusem – oczy pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej otwierają się coraz szerzej na łaskę zmartwychwstania, aby móc wierzyć w nią i przeżywać jako prawdę centralną, przekazaną przez Tradycję, jako prawdę fundamentalną, potwierdzoną przez pisma Nowego Testamentu i namacalne znaki.

Jednak, jak widać, by wszystko to dokonało się, potrzebne jest otwarcie się na Bożą łaskę, której Pan Bóg chce nam udzielić w postaci cnót. Od nas jednak zależy, czy będziemy przechodzić obojętnie obok codziennych cudów, których jesteśmy świadkami, czy może pozostaniemy w swoim ludzkim myśleniu, nie walcząc z podszeptami złego, ale ulegając naszym ziemskim wadom.


Tajemnica II – Wniebowstąpienie Chrystusa

Celem każdego chrześcijanina jest dotarcie do naszej niebieskiej ojczyzny. Sam Pan Jezus przygotowywał się na dzień, w którym powrócił do Domu Ojca, albowiem tam w niebie „jest mieszkań wiele” (J 14, 2). Droga naszego Zbawiciela różni się od naszego szlaku, ale stopniowo eliminując własne wady, wierzymy, że dojdziemy tam, gdzie jest Chrystus. Nie znamy dnia ani godziny, kiedy to nastąpi, ale każdy z nas otrzymał od Boga szansę i to od każdego z nas zależy, czy wzniesiemy się na wyżyny niebieskie za przykładem Jezusa.

Wiara, ale niepodparta uczynkami miłosierdzia, nie jest pełna. Nie możemy tylko wyglądać nieba i czekać na zbawienie: „Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo?” (Dz 1, 11). Nie bądźmy bierni wobec przesłania, jakie płynie do Apostołów żegnających Chrystusa, bądźmy gotowi i za każdym razem, gdy usłyszymy głos Boży w naszych sercach, wołajmy: „Oto ja, poślij mnie!” (Iz 6, 8).


Tajemnica III – Zesłanie Ducha Świętego

Po zmartwychwstaniu i wstąpieniu Jezusa do nieba, życie Apostołów wypełniała pustka. Niedawno przecież zostali powołani do wielkich czynów, których byli świadkami. Widzieli cuda, słuchali mądrości, wędrowali razem z Chrystusem po całej Galilei, słyszeli okrzyki: „Hosanna”, gdy wjeżdżał do Jerozolimy jak król i mieli Go zawsze przed oczami. Może myśleli, że będzie już tak zawsze…. W jednym momencie jednak stracili to wszystko z oczu i jakby o tym wszystkim zapomnieli, bo Chrystus zniknął z ich życia. Przestraszeni ukryli się w Wieczerniku z obawy przed Żydami, bez nadziei na lepsze jutro.

Mimo tego wszystkiego oni „trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego” (Dz 1, 14). Osoba Maryi wydaje się być tutaj kluczową, scalającą tę nietypową rodzinę zgromadzoną wokół Chrystusa. Dodaje Ona otuchy uczniom swoją postawą prostej obecności w trudnościach. Właśnie w tym momencie beznadziei pojawia się Duch Święty – Trzecia Osoba Boska, wprowadzając spokój i radość w jeszcze niedawno zlęknione serca Chrystusowej rodziny, już teraz wypełnionej łaską i darami. Starajmy się zatem za przykładem Maryi wprowadzać spokój i nadzieję w nasze rodziny i wspólnoty.


Tajemnica IV – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Życie Maryi wcale nie należało do najłatwiejszych. Rola Matki Zbawiciela była dla Niej całkowicie niespodziewana, ale był to dla Niej także wielki zaszczyt. Maryja – poprzez przykład swojej drogi – stała się wzorem cnót dla każdego z nas żyjących.

Historia naszej ziemskiej ojczyzny od wielu wieków opiera się na Maryi, która wspierała Polaków na przestrzeni całej ich historii. Stanowimy jedność i staramy się podążać śladem wyznaczonym przykładem Maryi – naszej Królowej, aby stać się pokornymi, wiernymi, gotowymi podjąć walkę z własnymi wadami.


Tajemnica V – Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi

„Ustanowiona przez Pana Królową nieba i ziemi, wywyższona ponad wszystkie chóry anielskie i hierarchie świętych, stojąc po prawicy swego Jednorodzonego Syna, Pana naszego Jezusa Chrystusa, macierzyńskimi swymi prośbami wstawia się przepotężnie, uzyskując to, czego pragnie, i nie może być zawiedziona” – to słowa błogosławionego Piusa IX, papieża. Zestawienie takich słów, porównań i przepychu jakoś nie pasuje nam do dziejów Maryi, które znamy z kart Ewangelii. Jak wielka jest tajemnica pokornej Służebnicy Pana, która w niebie otrzymuje od samego Boga, którego królestwo trwa wiecznie, koronę Królowej nieba i ziemi.

Królowanie Maryi nie polega bowiem na władaniu, jakie mamy w ziemskim rozumieniu, jakie znamy chociażby z kart naszej polskiej historii, gdzie też królowały i rządziły kobiety. Wiemy bowiem, że królowanie Maryi, to rozdawanie łask Bożych i wypraszanie Miłosierdzia Bożego dla świata. Łączymy się z Tobą, Maryjo, w tej modlitwie różańcowej i prosimy w intencjach, które niesiemy w sercu, idąc w tej pielgrzymce.

(Oprac. Marcin Tasak, Michał Tasak)