Święta Monika – matka św. Augustyna. Patronka kobiet wszystkich stanów i matek

19
Św. Augustyn i św. Monika. Reprodukcja fragmentu obrazu autorstwa Ary Scheffer, 1846.

Wspomnienie: 27 sierpnia

MONIKA urodziła się ok 332 roku w Afryce. Jako dziecko i młoda dziewczyna otrzymała głęboko chrześcijańskie wychowanie. Jej beztroska młodość zakończyła się szybkim wydaniem za mąż, za urzędnika – poganina. Jej mąż był człowiekiem gniewnym, popędliwym, prowadził rozwiązłe życie i zdradzał żonę. Monika znosiła te krzyże w cichości, wytrwale modląc się za niego. Obdarowała go trójką dzieci, dwoma synami i córką. Gdy najstarszy syn Augustyn osiągnął pełnoletniość, Monika została wdową. Jednak zdążyła wymodlić dla męża nawrócenie, gdyż przed śmiercią przyjął on wiarę chrześcijańską.

Tymczasem dla Moniki zaczęły się nowe problemy z hulaszczym życiem syna Augustyna. Martwiła się o niego, chciała być zawsze blisko na wypadek, gdyby jej potrzebował. Za synem wyjechała z rodzinnych stron do Mediolanu i Rzymu. Tam towarzyszyła mu w chwilach depresji i głębokiego smutku, które przeżywał tuż przed swoim nawróceniem. Była przy nim w czasie jego nawrócenia, gdy porzucił życie z konkubiną, zrezygnował z pijaństwa, libacji i nawrócił  się. Doszedł do godności biskupiej, a następnie stał się wielkim świętym. Monika zmarła niedługo po nawróceniu syna, przez którego tyle wycierpiała, i który napisał o tym w „Wyznaniach” w swojej autobiografii.

Do św. Moniki powinny się modlić przede wszystkim kobiety borykające się z problemami w małżeństwie czy wychowaniem dzieci. Jako że sama doświadczyła nieszczęśliwego małżeństwa, jest też pomocna w znalezieniu odpowiedniego kandydata na męża. Modlą się do niej również wdowy zwłaszcza te, którym z trudnością przychodzi przeżywanie tego stanu.

Benedykt XVI wspominał św. Monikę podczas modlitwy Anioł Pański 27 sierpnia 2006 roku słowami: „Ileż trudności występuje i dziś we wzajemnych relacjach rodzinnych i jakże wiele matek smuci się, że ich dzieci obierają błędne drogi. Monika kobieta mądra i silna wiarą, wzywa je by nie upadały na duchu, lecz trwały w misji żon i matek, pokładając niewzruszoną ufność w Bogu i uporczywie trwając na modlitwie”.