Małżonkowie Tomas i Paquita Álvira, Słudzy Boży

256
Małżonkowie Tomas i Paquita Álvira, Słudzy Boży. Foto: https://opusdei.org

TOMÁS (TOMASZ) ÁLVIRA (1906­-1992) był hiszpańskim wychowawcą i nauczy­cielem. W 1922 roku rozpoczął studia na Wydziale Chemii. Od 1928 roku był profesorem w różnych ośrodkach: wykładał w Kolegium Pijarów; był adiunktem w Instytucie Logrono; adiunktem w Szkole Ekspertów. Był profe­sorem kolegium żeńskiego La Ensefianza; dyrektorem technicznym na politech­nice. W 1934 roku został wybrany na dyrektora Instytutu Cervera del Rio Alhama. W 1941 roku uzyskał profesurę w Instytucie Ramiro de Maeztu w Madrycie, gdzie rok później zatrudniono go jako dyrektora studiów, syna kalifa Maroka, Moulay El-Medhi. W 1945 roku otrzymał dożywotnio katedrę Instytutu Nauk Fizyczno -Przyrodniczych. W 1950 roku został powołany na stanowisko dyrektora Szkoły Sierot Gwardii Cywilnej. Następnie brał udział w tworzeniu Centrów Rozwoju Szkół. Od 1973 do 1976 roku był zastępcą dyrektora Centrum Doświadczalnego Instytutu Nauk o Edukacji Uniwersytetu Complutense w Madrycie, a następnie dyrektorem Szkoły Rozwoju Centrów Edukacji. Jego największą zasługą było stworzenie „Aula viva” (termin tłumaczony dosłownie jako „żywa sala” albo „żywa lekcja”, oznacza zajęcia praktyczne na łonie przyrody, np. uprawa ogródka, wyma­gające aktywnego uczestnictwa i zajęć praktycznych).

PAQUITA (FRANCISZKA) DOMÍNGUEZ (1912-1994) pracowała jako nauczycielka. Tomasz w wieku 20 lat poznał czternastoletnią Franciszkę. Było to w 1926 roku. Kiedy skończyła się wojna domowa, znaleźli pracę i pobrali się w Saragossie 16 czerwca 1939 roku, w kościele pw. San Gil. Oboje należeli do dzieła Opus Dei, byli jego supernumerariuszami (Supernumerarios del Opus Dei).

Zarówno Tomasz, jak i Franciszka wiele wycierpieli z powodów zdro­wotnych. Tomasz Álvira zmarł w 1992 roku na raka, a Franciszka w 1994 roku na chorobę mózgu. Oboje zmarli w Madrycie w opinii świętości. Archidiecezja Madrytu dnia 9 lipca 2008 roku opublikowała wiadomość o rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego tego małżeństwa.

Tomasz Álvira to człowiek, który szedł przez życie pod rękę z Bogiem. Jego droga do świętości wiodła przez różne koleje losu. Jego życie było zwykłe, ale nie mogło być uznane za przeciętne. Za życiową drogę obrał spotkanie z Chry­stusem. W jednym z listów do jednego z jego dzieci czytamy: „Wzruszyłem się wiele razy widząc jak duch św. Jose Marii Escrivy oddziaływuje na życie twojego ojca; szczególnie na rodzinę i pracę apostolską (…). Otrzymać i rozpowszechniać Ducha Świętego mogą tylko osoby, które mają duszę czystą jak kryształ, który nie tłumi i nie zniekształca światła”.

Franciszka miała nieoceniony wkład w stworzenie rodziny. Ona była materiałem, oparciem, na którym powstał budynek. Dzisiaj, po zgłębieniu jej oso­bowości wiadomo, że jej intuicja była zgodna z rzeczywistością.

Najpierw Tomasz, a potem Franciszka szli śladem i wyznawali doktrynę założyciela Opus Dei, Josemarii Escrivy de Balaguer, którego poznali w 1937 roku. W ich domu słuchało się jego słów. „Myśląc o chrześcijańskich domach, chciałabym widzieć je wesołe i jasne, takie jak ten Świętej Rodziny. Tą drogą – czasem wąską – podążają ludzie, którzy szukają świętości w małżeństwie, idąc ścieżką Opus Dei. Josemaria Escriva swoim słowem i przykładem chciał dopro­wadzić każdą osobę przed oblicze Boga, aby każdy mógł usłyszeć Jego zaproszenie. W obliczu Boga człowiek prawy, jakim był Tomasz, czuje się wezwany, a odwaga nakazuje mu stawić temu czoła. Idee, które składają się na przekaz zało­życiela Opus Dei, są dość jasne: każdy chrześcijanin od momentu chrztu zostaje wezwany do życia boskiego poprzez obracanie w świętość wszystkich swoich czynności. Jednocześnie natchniony Duchem Świętym musi przekazywać Słowo Boże na całej ziemi, w swoim domu, w miejscu pracy. Jest narzędziem w warsz­tacie i ogniskiem w swoim domu. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że wobec powyższych wymagań Tomasz był przygotowany na poświęcenie wszystkiego, na oddanie się w całości.

Ktoś, kto poznał Tomasza i Franciszkę, mógłby zadać sobie pytanie, które z nich było świętsze. Nie należy jednak porównywać. Święty jest ucieleśnieniem Ewangelii w konkretnym kontekście historycznym. Bóg nie powtarza swoich dzieł. Każdego kształtuje w indywidualny sposób, według potrzeb i odbioru danej osoby.